
Przejeżdżając przez nie, na "rondzie" z drzewem (notabene autka Cześków zatrzymują się przy nim), zatrzymujemy się - jak zawsze zresztą.
Robimy zakupy.
Za krową jest piekarnia w której można zakupić prosto z kanistra najlepszej Grappy jaką dotychczas piłem


Wieczorkiem - bal

Dziś spacerek po Sarandzie




Umacniamy się w przekonaniu iż to nie nasze klimatu
Ludzi w piguły, plaża zatłoczona - takie Międzyzdroje...
idziemy na poprawę nastroju


Dziś jedziemy do Niebieskiego Oczka

Droga jak zwykle
Urokliwa

Przy drodze takich kapliczek od groma

Do samego źródełka wąziutko

Ale niektórzy Czesie mają fantazję o niebo większą niż moja

Ale jest
Bajka
Niecka z gotująco-bulgotającą wodą


Źródełko z roku na rok traci swoją wydajność ale i tak robi imponujące wrażenie


Można zażyć kąpieli, można i poskakać z podestu...
Ale te przyjemności to raczej dla zdesperowanych morsów.
Woda zimna że aż....

Niby takie małe cuś a tworzy całkiem niezłą rzeczkę


Przy której aż się prosi aby cosik wciągnąć


Wakacji dalszy ciąg
Dziś nieco odmienny widoczek zamiast osiołków i krówek:

Himarë
Himara została założona przez starożytne greckie plemię Chaonów
Osada najpierw była częścią Królestwa Epiru, w II w. p.n.e. czyli jak wszystko - pod panowaniem Imperium Rzymskiego.
Po upadku Rzymu - przeszła pod panowanie Imperium Bizantyjskiego.
W 1912 roku w pierwszej wojnie na Bałkanach - Serbia, Grecja, Czarnogóra i Bułgaria zjednoczyły się przeciwko Imperium Osmańskiemu
Grecka armia doszła w lutym 1913 roku aż do Himarë.
W grudniu Himarë zostało włączone w granice Albanii. Zamieszkujący region Grecy nie byli zadowoleni z takiego obrotu sprawy, ale na mocy protokołu z Korfu dostali dużą autonomię.
Przyznano Grekom równe prawa, zezwolono na prowadzenie greckich szkół itp.
Ale wybuchła I wojna światowa i Himara trafiła w ręce Włochów.
Wróciła do Albanii dopiero w roku 1920, żeby w 1939 znowu dostać się pod włoską okupację.
Tym razem Włochów wyrzucili Grecy i w ten sposób Himara na krótko została przyłączona do Grecji, w której granicach była do czasu niemieckiej inwazji w roku 1941.
Po II Wojnie Światowej Himara ostatecznie wróciła w granice Albanii
Aczkolwiek w dniu dzisiejszym nad Himarą powiewa mnóstwo flag greckich.
Postanawiamy pospacerować wśród starych albo bardzo starych uliczek miasteczka na samym wzgórzu.
Na pierwsze spojrzenie myślimy iż będą to ruiny dawnych Czesiów.
Jak wchodzimy - jakież zdziwienie?
Wśród kamoli pradawnych budowli postawionych przez pra-pra-Czesiów znajdują się niekiedy wspaniałe wille (z własnym lądowiskiem helikopterów).
Niby wymarłe miasteczko a widać tu życie.






Przeciskamy się wąskimi, stromymi uliczkami, przechodzimy niekiedy mooocno pochyleni pod mosto-domkiem.
Bajka
Tutaj ruch odbywa się tylko pieszko.
Zakupu dowożone są helikopterem (ci zamożniejsi Czesie), ale w większości to osiołki
BAJKA









Widoczki z wzgórza też zacne.
Bajka



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz